Budzik zadzwonił na 6:30. Myślałam o wczorajszym dniu.Czemu ja żywię do niego taką nienawiść...
Ta myśl krążyła po mojej głowie przez cały poranek.
Jadłam płatki przy wysepce z telefonem w dłoni.
Zaczytałam się w artykule na temat mistrzostw kraju i powołaniach kadry. W pewnym momencie nie miałam już telefonu w dłoniach tylko w płatkach.
-Niech to szlag- powiedziałam i wyjęłam telefon. Był cały mokry natychmiast wyjęłam kartę sim i pamięci. Zalany telefon położyłam w misce w której był ryż.
A na zamianę wzięłam jakiś stary z szuflady. Spojrzałam na zegarek 7:46. Teraz matma a ja nie mogę się spóźnić , bo nie dość ,że mam dużo nie obecności to do tego wychodzi mi ocena niedostateczna na semestr. Wzięłam torbę która leżała na schodach i wybiegłam z domu. Najbliższy autobus miałam o 8.16...
Zostało mi
iść biec do szkoły...
Wbiegłam do szkoły na godzinę 8:05. Zdyszana poszłam do klasy w której miałam lekcje. Uśmiechnęłam się do sprzątaczki którą mijałam na schodach.
Dziwnie patrzyła się na moje stopy więc również na nie spojrzałam
miałam na sobie. Wybuchłam śmiechem na cały korytarz.
W torbie miałam na zmianę zwykłe białe trampki szybko zmieniłam kapcie na trampki i weszłam do sali w której trwała lekcja.
-Dzień dobry przepraszam za spóźnienie- uśmiechnęłam się do nauczycielki
- Co się tym razem zdarzyło ? Żadna staruszka nie dostała zawału tym razem?- zapytała zmieniając nieobecność w dzienniku na spóźnienie.
''Ale wtedy uwierzyłaś'' zaśmiałam się w myśli
-Nieee po prostu noo ten telefon spadł mi do mleka- klasa wybuchła śmiechem a nauczycielka pokręciła głową. Coś mi nie pasowało moja ławka była zajęta przez jakiegoś chłopaka. On nie był z naszej klasy ale bardzo znajomy.
Ustałam przed ławką siedział tam Mateusz i pisał test raczej poprawę.
-Czy ty możesz przestać mnie prześladować i śledzić?- zapytałam siadając obok
-Nie po prostu przyszedłem napisać sprawdzian- uśmiechnął się
-Lena nie zagaduj Mateusza!- usłyszałam głos Pani Figury...
Połowę lekcji siedziałam cicho gdy zaczął mnie ON dźgać w brzuch i żebra
-Ty pojebie zostaw mnie w spokoju- burknęłam i prawie wbiłam się w ścianę
- Jeśli nie rozmawiasz na temat lekcji dostaniesz jedynkę- powiedziała Pani pisząc zadanie na tablicy. A chłopak zaczął się śmiać. A potem wrócił do dźgania mnie w brzuch . Wiedząc , że jeśli się odezwę dostane jedynkę.
-Odpierwiastkuj się od mnie ty ilorazie nieparzysty , bo jak cię przypierwiastkuję to ci zbiór zębów wyjdzie poza nawias !!- krzyknęłam na głos Pani się na mnie spojrzała a klasa turlała się ze śmiechu.
-Lena..-Nie dałam dokończyć nauczycielce
-Kazała mi pani mówić na temat lekcji wiec mówie - uśmiechnęłam się nauczycielka się załamała i zadzwonił dzwonek...
Po całym dniu zajęć poszłam na hale szłam wolno bo miałam czekać na Klarę , która gra na pozycji mocnego skrzydłowego.
Widząc ją mam uśmiech na twarzy pozytywnie zakręcona rudowłosa dziewczyna ciesząca się z życia ciągle z uśmiechem na twarzy.
-Heeeejoo- przytuliła mnie i poszłyśmy na trening...
W domu leżałam na kanapie i pijałam herbatkę oglądając mecz NBA. Po czym dostałam sms'a od Gabrysia zdziwiona spojrzałam na ekran . Otworzyłam wiadomość i zaczęłam ją czytać
Od:Gabryś:*
,,Hejo śłiczna :* Mam sprawę''
nie wahając się odpisałam na jego sms'a
Do:Gabryś:*
,,Hej Misiak :) Co tam chcesz? ''
Na wiadomość czekałam ponad 10 minut. W tym czasie bawiłam się piłką a gdy dostałam wiadomość zamarłam...
----------------
Witam Misiaczki :*
Mam nadzieje , że nie zanudzę was tym rozdziałem :3
Dziękuję za miłe komentarze :)
Może ktoś z was ma przypuszczenia jaką wiadomość dostała Lenka ? :D