Odebrałam go z drżącym głosem.
-Tak- powiedziałam po ciuchu
-Chuda..-usłyszałam TEN głos- przepraszam cię- zaczęłam płakać. Usiadłam na podłodze płacząc. Nie mogłam uwierzyć to był Gabryś. Ale on przecież nie żyje!
-Gabryś , ale ty przecież nie żyjesz... Wytłumacz mi co się działo? Dlaczego lekarz tak mówił- mówiłam strasznie szybko. Do kuchni weszła Megan , gdy zauważyła łzy na moich policzkach usiadła obok mnie i chwyciła za wolną rękę.
-To nie rozmowa na telefon- wyszeptał a potem usłyszałam ,że połączenie zostało zakończone...
Megan patrzyła na mnie i czekała, aż coś powiem. Nic nie mówiłam nie umiałam wykrztusić słowa z siebie tylko łzy , które leciały po moich policzkach.
-Lena kto dzwonił? Dlaczego płaczesz?- Dziewczyna wyszeptała patrząc w moje oczy.
-Gabryś...- powiedziałam a Mega kręciła głową chcąc odgonić swoje myśli. Patrzyłam na białą ścinę przed mną.
-Przecież to nie możliwe on nie żyje...- złapała się za głowa i przecierając oczy
-A jednak..- powiedziałam opierając głowę o szafkę.
-To dlaczego lekarz powiedział ,że on...? - poleciały jej łzy z brązowych oczy. Wiedziałam , że Gabryś jest dla niej tak jak brat , pomógł w wielu sprawach którymi nie chciała podzielić się z nikim innym , on jako jedyny umiał do niej dotrzeć.
-Nie wiem , nie wiem powiedział ,że to nie rozmowa na telefon- mówiłam wstając...
Megan leży już w łóżku , a ja siedzę w łazience nadal nie mogę uwierzyć , że rozmawiałam z nim. Oblałam twarz zimną wodą potem się rozebrałam i weszłam pod prysznic zimne strumienie wody oblały moją rozgrzaną skórę...
Po wieczornej toalecie wróciłam do dziewczyny leżącej w moim pokoju.
Dziewczyna już spała. Czyli tak długo mnie nie było? Spojrzałam na zegarek była 21:30 no tak nie było mnie , aż godzinę. Położyłam się na łóżku i zamknęłam oczy. Przed oczami miałam Gabrysia jak mi wszystko tłumaczy. Po chwili ogarnął mnie sen...
W nocy budziłam się co chwile. Jedna sprawa mi nie daje spokoju co Gabriel ma wspólnego z Mateuszem. Stałam przy wysepce w kuchni i robiłam kawę dla siebie i Megan.
-Ile słodzisz ?- zapytałam dziewczyny , która leżała przy stole ona też nie mogła spać w nocy śnił się jej Aleks po czym się budziła i płakała.
- Ja nie słodzę zwyczajnie , ale po takiej nocy daj mi jeden i pół łyżeczki- powiedziała nie odrywając głowy od stołu. Zaśmiałam się na ten widok , wsypując cukier. Podeszłam z dawką kofeiny do dziewczyny i postawiłam przed nią parującą kawę.
-Dziękuję- powiedziała upijając łyk- wiesz co tak teraz myślałam i dziewczyny w naszym wieku powinny mieć masę przyjaciół , butów , ciuchów i cieszyć się życiem nie zwracając uwagi na nic , a nie przepłakiwać noce przez chłopaków , którzy mają nas w dupie- powiedziała pijąc dalej dawkę energii. Miała racje nie powinnyśmy , ale taka nasza natura.
-Taa racja , ale taka nasza natura inaczej nie umiemy- powiedziałam stojąc oparta o wysepkę...
Dziewczyna musiała jechać już do domu. Pożegnałyśmy się mówiąc , że będziemy w kontakcie. Dziewczyna wyjechała a ja wzięłam się za sprzątanie, bo musiałam odświeżyć mieszkanie.Włożyłam słuchawki w uszy i zaczęłam odkurzać , ścierać kurze.
Nagle podskoczyłam ze strachu gdy ktoś wyjął moje słuchawki i położył mi ręce na biodra.
-Tęskniłem za tobą.
Powiedział TEN głos stojąc za mną.
-Ja za tobą też- wyszeptałam przykrywając swoimi dłońmi , ręce Gabrysia. Odwróciłam się przodem do chłopaka , który nic się nie zmienił. Może był jedynie bardziej zmęczony na twarzy. Chłopak zamknął mnie w swoim uścisku...
Siedziałam wraz z Gabrielem w pokoju. Nadal nie mogłam uwierzyć , że on siedzi na przeciw mnie. Rozmawialiśmy o wszystkim tak jak zawsze. W końcu musiałam zadać to pytanie.
-Jak to możliwe , że ty tu jesteś przecież ...- Nie zdołałam wymówić tych słów , bo w moim gardle znalazła się wielka gula. Chłopak wiedział o co mi chodzi , objął mnie ramieniem.
-Od czego by tu zacząć- powiedział , a moje ciało przeszło stado ciarek.
-Najlepiej od początku.
---------------
Dzień Dobry!
Oddaje rozdział w wasze rączki! Mam nadzieje , że wam się spodoba :)
Jak wam mija weekend ?
Lubicie poniedziałki ?
Dziękuję za miłe komentarze pod tamtym rozdziałem <3 Każdy komentarz to motywacja i wena na kolejny rozdział :)
Przepraszam za błędy , które na pewno są w rozdziale :(
Do następnego !
OMG! On żyje!!!
OdpowiedzUsuńJakie zaskoczenie! ;o
Na serio.
Nie moge się doczekać następnego! Nie możesz kończyć w takim momencie... ;// Zżera Mnie ciekawość xd Pisz szybko!
Czekam na kolejną część. Weny życzę ;)
LAŁ TO JEST MEGA MEGA MEGA BOMBA normalnie chyba cię wypożycze żebyś mi wypracowania z Polaka pisała. Dziewczyno masz temat potencjał. KOCHAM Gabrysia. I znowu się nie doczekam kolejnej części. Mój weekend straszny ale mam nadzieję na fajny i znośny poniedziałkeczek. Znowu życzę weny. Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego wieczoru.
OdpowiedzUsuńWHAT????
OdpowiedzUsuńGABRYŚ ŻYJE?!?!?!??!?!
Na wstępie przepraszam że nie skomentowałam poprzedniego.
Wracając,;
Rozdział poprostu (przepraszam za słowa) ZAJEBISTY!!!
Masz potenszial kochana! :***
Czekaj nie ogarniam... Jak to Gabryś żyje!??
OMG
Toć on zginą przez Mateusza, był pogrzeb i w góle.
Życzę Duziioooo weny!
Buziaczki::***
Do następnego
Ally Anne