niedziela, 27 września 2015

12

Odebrałam go z drżącym głosem.
   -Tak- powiedziałam po ciuchu
   -Chuda..-usłyszałam TEN głos- przepraszam cię- zaczęłam  płakać. Usiadłam na podłodze płacząc. Nie mogłam uwierzyć to był Gabryś. Ale on przecież nie żyje!
   -Gabryś , ale ty przecież nie żyjesz... Wytłumacz mi co się działo? Dlaczego lekarz tak mówił- mówiłam strasznie szybko. Do kuchni weszła Megan , gdy zauważyła łzy na moich policzkach usiadła obok mnie i chwyciła za wolną rękę.
   -To nie rozmowa na telefon- wyszeptał a potem usłyszałam ,że połączenie zostało zakończone...
Megan patrzyła na mnie i czekała, aż coś powiem. Nic nie mówiłam nie umiałam wykrztusić słowa z siebie tylko łzy , które leciały po moich policzkach.
   -Lena kto dzwonił? Dlaczego płaczesz?- Dziewczyna wyszeptała patrząc w moje oczy.
   -Gabryś...- powiedziałam a Mega kręciła głową chcąc odgonić swoje myśli. Patrzyłam na białą ścinę przed mną.
   -Przecież to nie możliwe on nie żyje...- złapała się za głowa i przecierając oczy
   -A jednak..- powiedziałam opierając głowę o szafkę.
   -To dlaczego lekarz powiedział ,że on...? - poleciały jej łzy z brązowych oczy. Wiedziałam , że Gabryś jest dla niej tak jak brat , pomógł w wielu sprawach którymi nie chciała podzielić się z nikim innym , on jako jedyny umiał do niej dotrzeć.
   -Nie wiem , nie wiem powiedział ,że to nie rozmowa na telefon- mówiłam wstając...
Megan leży już w łóżku , a ja siedzę w łazience nadal nie mogę uwierzyć , że rozmawiałam z nim. Oblałam twarz zimną wodą potem się rozebrałam i weszłam pod prysznic zimne strumienie wody oblały moją rozgrzaną skórę...
Po wieczornej toalecie wróciłam do dziewczyny leżącej w moim pokoju.
 Dziewczyna już spała. Czyli tak długo mnie nie było? Spojrzałam na zegarek była 21:30 no tak nie było mnie , aż godzinę. Położyłam się na łóżku i zamknęłam oczy. Przed oczami miałam Gabrysia jak mi wszystko tłumaczy. Po chwili ogarnął mnie sen...
W nocy budziłam się co chwile. Jedna sprawa mi nie daje spokoju co Gabriel ma wspólnego z Mateuszem. Stałam przy wysepce w kuchni i robiłam kawę dla siebie i Megan.
   -Ile słodzisz ?- zapytałam dziewczyny , która leżała przy stole ona też nie mogła spać w nocy śnił się jej Aleks po czym się budziła i płakała.
   - Ja nie słodzę zwyczajnie , ale po takiej nocy daj mi jeden i pół łyżeczki- powiedziała nie odrywając głowy od stołu. Zaśmiałam się na ten widok , wsypując cukier. Podeszłam z dawką kofeiny do dziewczyny i postawiłam przed nią parującą kawę.
   -Dziękuję- powiedziała upijając łyk- wiesz co tak teraz myślałam i dziewczyny w naszym wieku powinny mieć masę przyjaciół , butów , ciuchów i cieszyć się życiem nie zwracając uwagi na nic , a nie przepłakiwać noce przez chłopaków , którzy mają nas w dupie- powiedziała pijąc dalej dawkę energii. Miała racje nie powinnyśmy , ale taka nasza natura.
    -Taa racja , ale taka nasza natura inaczej nie umiemy- powiedziałam stojąc oparta o wysepkę...
Dziewczyna musiała jechać już do domu. Pożegnałyśmy się mówiąc , że będziemy w kontakcie. Dziewczyna wyjechała a ja wzięłam się za sprzątanie, bo musiałam odświeżyć mieszkanie.Włożyłam słuchawki w uszy i zaczęłam odkurzać , ścierać kurze.
 Nagle podskoczyłam ze strachu gdy ktoś wyjął moje słuchawki i położył mi ręce na biodra.
   -Tęskniłem za tobą.
Powiedział TEN głos stojąc za mną.
   -Ja za tobą też- wyszeptałam przykrywając swoimi dłońmi , ręce Gabrysia. Odwróciłam się przodem do chłopaka , który nic się nie zmienił. Może był jedynie bardziej zmęczony na twarzy. Chłopak zamknął mnie w swoim uścisku...
Siedziałam wraz z Gabrielem w pokoju. Nadal nie mogłam uwierzyć , że on siedzi na przeciw mnie. Rozmawialiśmy o wszystkim tak jak zawsze. W końcu musiałam zadać to pytanie.
   -Jak to możliwe , że ty tu jesteś przecież ...- Nie zdołałam wymówić tych słów , bo w moim gardle znalazła się wielka gula. Chłopak wiedział o co mi chodzi , objął mnie ramieniem.
   -Od czego by tu zacząć- powiedział , a moje ciało przeszło stado ciarek.
   -Najlepiej od początku.

---------------
Dzień Dobry!
Oddaje rozdział w wasze rączki! Mam nadzieje , że wam się spodoba :)
Jak wam mija weekend ?
Lubicie poniedziałki ?
Dziękuję za miłe komentarze pod tamtym rozdziałem <3 Każdy komentarz to motywacja i wena na kolejny rozdział :)
Przepraszam za błędy , które na pewno są w rozdziale :(
Do następnego !

3 komentarze:

  1. OMG! On żyje!!!
    Jakie zaskoczenie! ;o
    Na serio.
    Nie moge się doczekać następnego! Nie możesz kończyć w takim momencie... ;// Zżera Mnie ciekawość xd Pisz szybko!
    Czekam na kolejną część. Weny życzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. LAŁ TO JEST MEGA MEGA MEGA BOMBA normalnie chyba cię wypożycze żebyś mi wypracowania z Polaka pisała. Dziewczyno masz temat potencjał. KOCHAM Gabrysia. I znowu się nie doczekam kolejnej części. Mój weekend straszny ale mam nadzieję na fajny i znośny poniedziałkeczek. Znowu życzę weny. Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego wieczoru.

    OdpowiedzUsuń
  3. WHAT????
    GABRYŚ ŻYJE?!?!?!??!?!

    Na wstępie przepraszam że nie skomentowałam poprzedniego.

    Wracając,;
    Rozdział poprostu (przepraszam za słowa) ZAJEBISTY!!!
    Masz potenszial kochana! :***
    Czekaj nie ogarniam... Jak to Gabryś żyje!??
    OMG
    Toć on zginą przez Mateusza, był pogrzeb i w góle.
    Życzę Duziioooo weny!
    Buziaczki::***
    Do następnego
    Ally Anne

    OdpowiedzUsuń