Już jutro idę do szkoły minął tydzień kiedy ostatni raz widziałam Gabrysia. Przez ten czas wysyłał mi tylko kilka sms'ów co u mnie słychać. A co u mnie słychać. No właśnie od tamtej pory nie wychodzę z pokoju i ciągle leże w łóżku , czytając smutne obrazki.
-Lena , Nina przyszła do Ciebie- krzyknęła mama z przed pokoju i po chwili pokazała się w nich dziewczyna uśmiechnięta od ucha do ucha.
- Hej!- powiedziała radośnie- dobrze się czujesz ? Bo nie wyglądasz za dobrze- zapytała siadając na łóżku '' No pomyślmy zostałam odcięta od koszykówki , chłopak w którym jestem ZAKOCHANA podrywa Ciebie'' pomyślałam
- Jest okej co tam chciałaś? - wymusiłam uśmiech na twarzy
- Bo Twój przyjaciel Gabryś zaprosił mnie dziś do kina i nie wiem co ubrać i jak się pomalować- powiedziała jednym tchem , a moje serce tak zabolało jakby ktoś wbił w nie sztylet.- To jak pomożesz mi się ogarnąć?- zapytała patrzyłam na nią jak w lustro nic nie mówiąc lecz po chwili zdołałam wydobyć z siebie dźwięk.
- No tak jasne - uśmiechnęłam się przez łzy ściskając pięści na kołdrze
- O jeju jak super!!- krzyknęła z radością dziewczyna tuląc się do mnie- To ja napisze mu , że będę u ciebie i aby tutaj wpadł...
Siedziałam z dziewczyną przed szafą i pokazałam jej najlepsze moje ciuchy jeszcze z metkami. Gdybym była wredna bym ubrała ją jak klauna i tak samo wymalowała , ale nie mam na to kompletnie siły. Dziewczyna była ubrana w różową sukienkę i miała delikatny makijaż.Gdy była już gotowa zadzwonił dzwonek do drzwi szybko podbiegłam je otworzyć. Stał w nich chłopak na co moje serce szybciej zabiło. Chciał mnie przytulić lecz ja cofnęłam się i odeszłam w stronę pokoju w którym u progu stała Nina. Widać było na jej twarzy uśmiech i płomyki w oczach. Wyminęłyśmy się w drzwiach po czym trzasnęłam drzwiami i rzuciłam się na łóżko.
- Poczekaj chwile pójdę do niej - słyszałam głos Gabriela za drzwiami ,a potem delikatne pukanie w drzwi. Nadal leżałam na łóżku twarzą skierowana w poduszkę. Poczułam jak materac ugiął się pod ciężarem drugiej osoby.
- Co chcesz? - zapytałam odwracając się twarzą w stronę chłopaka
- Chce zapytać co ci jest? - chłopak zaczął przegryzać wargę. Jak ja tego cholernie nie lubię!
- A co ma mi być?
- Dziwnie się zachowujesz...- nie mógł skończyć wypowiedzi , bo do pokoju weszła Nina i chwyciła chłopaka za rękę , aby wstał - jeszcze wpadnę do ciebie - mówił patrząc mi w zaszklone oczy...
Siedziałam w salonie pijąc kakao i oglądając telewizje wraz z mama , ponieważ tata był w pracy.
- Córeczko co się dzieje jesteś jakaś inna odkąd Gabriel poznał się z Niną- powiedziała mama , ale ja udałam , że jej nie słyszę nie chce rozmawiać z nią na ten temat. Kiedy kończył się odcinek reality show , ktoś zaczął pukać w drzwi.
Odstawiłam kubek i leniwie podążyłam w ich stronę z kocem na ramionach. Kiedy odtworzyłam drzwi chłopak wszedł do środka , a za nim poniósł się zapach damskich perfum.
- Idź do pokoju ja tylko wrócę po swoje kakao- powiedziałam wchodząc do salonu. Wzięłam swoje kakao , telefon i wróciłam do chłopaka.
Który stał przy ścianie na , której wisiały zdjęcia. Postanowiłam usiąść na łóżku i czekać , aż chłopak zacznie rozmowę. Nie trwało to długo , bo zaczął mówić.
- Więc teraz moja kochana Lencia powie mi co się dzieje- chłopak usiadł na przeciw mnie
- Po pierwsze nie twoja , a po drugie co ma być- powiedziałam wyciągając telefon i zaczynając się nim bawić.
- Skoro nic to mnie przytul i daj buzi w policzek jak zawsze to robiłaś - powiedział z łobuzerskim uśmiechem.
- Idź do mieszkania numer 4 tam jest osoba ,która cię chętnie przytuli i da ci buziaka- powiedziałam zgryźliwie i natychmiast zatkałam usta.
- hahaha mam Cię! jesteś zazdrosna o Ninę- chłopak zaśmiał się i zaklaskał radośnie w dłonie lecz ja miałam nadal poważną minę.
- Tak jestem zazdrosna i co ?
- Myszko , ale ona nie zniszczy naszej przyjaźni- chłopak położył się na łóżku i przeczesał swoje włosy
- No ,ale kuwa zrozum nie chodzi tu już o tą jebaną przyjaźń!- wybuchałam na co chłopak , aż podskoczył.
- A co jeśli nie o przyjaźń?- zapytał głupio i sięgnął po papierosa , którego odpalił przy tym podchodząc do okna i wychylając się przez nie.
- Bo ja się w tobie zakochałam- wyszeptałam i potem schowałam twarz pod poduszką. Słyszałam tylko jak chłopak zakrztusił się papierosem , którego w tej chwili palił. Nie miałam już poduszki na twarzy po Pan Gabriel ją zdjął i teraz patrzył się w moje oczy nic nie mówiąc. Ta chwila ciszy trwała niezmiernie długa ,a ja słyszałam dudnienie naszych serc.
- Lena..- brązowooki przerwał chwile ciszy między nami- Nie jesteś w tym sama - chwycił moje dłonie
- Oboje ciebie kochamy? -zapytałam głupio i patrzyłam w jego oczy przypominające czekoladową rzeczkę. Chłopak zaśmiał się słysząc moją wypowiedź.
- Nie kochanie. Ja kocham ciebie i to od bardzo dawna , ale nie umiałem ci tego powiedzieć- chłopak skończył , a ja nie mogłam wydusić z siebie słowa. Nie wiedziałam co powiedzieć. Chłopak przybliżył swoją twarz do mojej i złączył nasze usta w delikatny pocałunek.
- Zostaniesz moją księżniczką?-zapytał się mnie patrząc głęboko w oczy...
--------------------------------------
Hejo!
Dziś podczas lekcji religii naszła mnie wena , wiec spisałam pomysły na kartce i oto tak powstał rozdział !
Hyh mam nadzieje , że wam się spodoba liczę na opinie komentarzach :*
Do następnego !!
O jeziu! Pierwsza!
OdpowiedzUsuńLena wyjawia uczucia ;3
Gabryś czuje to samo ;*
To = 💕
Idealnie
Buziaczki Ally Anne 💕
Mam nadzieję że masz kilka razy w tygodniu ta religie. Rozdział genialny tak się cieszę że znowu napisałaś takie cudo. Gabriel i Lena <3 połączenie idealne. Super pisz tak dalej. Weny! Pozdrowienia ode mnie :*
OdpowiedzUsuńNadrobiłam wszystko i jestem na głodzie, także mam nadzieję, że szybko pojawi się następny <3
OdpowiedzUsuńA w międzyczasie zapraszam na rozdział 34 na:
http://kopciuszek-na-boisku.blogspot.com/ :*
Nie miałam wcześniej czasu na przeczytanie tego rozdziału i żałuje ... On jest taki cudowny.
OdpowiedzUsuńNie wiem jak to robisz, ale piszesz świetnie! ;D
Lena i Gabryś razem ;o Wspaniałe połączenie ^^
Czekam na next i weny życzę :)
Nexxt
OdpowiedzUsuń