piątek, 23 października 2015

17

Wlepiłam wzrok w chłopaka analizując pytanie , które właśnie mi zadał.
   -Chcę zostać Twoja Księżniczka- wyszeptałam patrząc na niego. Kiedy usłyszał to uśmiech pojawił się na jego twarzy , a potem jego usta złączyły się z moimi w delikatnym pocałunku.
   -Gabryś...- oderwaliśmy się nagle od siebie słysząc głos Niny. Patrzyłam na dziewczynę z przerażeniem w oczach. Sukienka , która miała w dłoniach spadała na podłogę , a sama dziewczyna wybiegła z pokoju.
   -Trudno- chłopak wzruszył ramionami- na czym to ja skończyłem?- zapytał głupio i wrócił znowu do moich ust...
Mama pozwoliła spać dla Gabrysia u nas. Ciągle nie dawała mi spokoju sprawa z dziewczyną czy między nimi mogło coś zajść w czasie tego tygodnia. Leżałam myśląc o tym na łóżku , a mój chłopak w tym czasie brał prysznic. Wyjęłam telefon ,a w nim była wiadomość od Niny
Od:Nieznany
"MYŚLAŁAM , ŻE JESTEŚ INNA ALE MYLIŁAM SIĘ CO DO CIEBIE.  NIE BĘDZIESZ MIAŁA ŻYCIA W SZKOLE DO PÓKI NIE ODDASZ MI GABRIELA .
BUZIAKI ( TO ŻART Z BUZIAKAMI) NINA"
Leżałam i skanowałam wiadomość wzrokiem. Czyżby już miała nowego wroga?
   -Co tam masz?- powiedział chłopak nachylając się nad mną przy tym spadła zimna kropla z jego włosów na mój dekolt ze strachu aż podskoczyłam.
   -Nie strasz mnie -powiedziałam ścierając krople z dekoltu- a mam sms od Niny- mruknęłam po cichu chowając twarz we włosy. 
   - Co ona chce? -zapytał siadając obok mnie i biorąc telefon w swoje dłonie i czytając wiadomość - wariatka jakaś- powiedział kładąc się na łóżku ciągnąć mnie za sobą tak abym ułożyła się na jego klatce piersiowej...
Rano zbudził mnie budzik w telefonie chłopaka , który ustawił wieczorem abym nie zaspała do szkoły.
   -No wstawaj mała- powiedział chłopak z chrypka w głosie. Pokręciłam przecząco głową -Ehh...- usłyszałam wytchniecie chłopaka , a potem to , że podniósł mnie do góry i przerzucił przez ramię
   - Gabryś!- krzyknęłam machając nogami i rękoma. Chłopak postawił mnie na ziemi i patrzył z góry
   -No co nie chciałaś wstać to ktoś musiał Ci pomóc - chłopak pokazał język po czym pożałował , bo ugryzłam go w niego i szybko wbiegam do łazienki po czym zamknęła drzwi i oparłam się o nie...
   -Nie chce tam iść- szepnęłam tuląc się do chłopaka. Miałam na sobie mundurek szkolny , który składał się ze spódniczki , białej koszuli z krawatem.
   - No ale kochanie musisz iść i nie przejmuj się tą idiotką - chłopak zaśmiał się na myśl o dziewczynie. Bardziej się w niego wtuliłam. Ta chwila nie trwała długo ponieważ musiałam już iść do sali. Gdy weszłam do szkoły , a drzwi się zamknęły miałam wrażenie , że oczy wszystkich zostały skierowane na mnie.
Głowę spuściłam w dół i poszłam przez długi korytarz prowadzący do gabinetu dyrektora w tle słyszałam tylko szepty ludzi '' To ta koszykarka'' , ''To ta Chuda no wiesz koszykarka'' i to w tym momencie uświadomiłam sobie , że nie jestem tą samo dziewczyną co wcześniej. Kiedyś odważna , zawsze patrząca w oczy , idąca z głową do góry , a teraz gdzie podziała się tamta dziewczyna? Westchnęłam patrząc na drzwi sekretariatu przy tym przerywając myślenie. Zapukałam cicho i weszłam przez wielkie dębowe drzwi do środka. Za biurkiem siedziała pani trochę młodsza od babci. Jej okulary były zsunięte troszkę niżej niż powinny być. Nie zdążyłam się obejrzeć , a kobieta stała przed mną i podała mi dłoń w geście powitania. 
   - Elżbieta jestem i pracuje jako sekretarka , a ty kochanie musisz być Lena ?- delikatnie uścisnęłam jej dłoń i skinęłam głową w celu potwierdzenia mojego imienia. Jej dłoń była już troszkę pomarszczona , ale też gorąca.- Tutaj masz swój plan, a tam na krześle siedzi Twój kolega z klasy- wskazała na chłopaka , którego wcześniej nie zauważyłam ,siedział na niebieskim krzesełku. Był ubrany na czarno czyli : czarne rurki , czarna koszulka , czarne ciężkie buty. Jego czarna grzywka z turkusowymi końcówkami zakrywała mu oczy. 
   - Patryk może byś powitał koleżankę- kobieta podniosła głos na chłopaka na co on tylko spojrzał na nią z pogardą. 
   - Będę robił co chce babciu- odburknął swoim basowym głosem po czym wyszedł z gabinetu... 
Wyszłam z sali gdy rozbrzmiał dzwonek co oznaczało koniec szkoły jak i weekend.Przez cały dzień nie widziałam nie jakiego Patyka w szkole. Nawet idąc teraz po korytarzu szukałam go wzrokiem...
 Wybiegłam ze szkoły i natychmiast wpadłam w ramiona Gabriela , który od razu złączył nasze usta w słodki pocałunek.
   - Witam księżniczko- szepnął- tęskniłem- powiedział to już nie co głośniej w moje włosy. Stałam wtulona w niego kiedy przed oczyma mignęły mi turkusowe końcówki , a moje ciało się spięło. 
  - Możemy już wracać mam dość szkoły na dzień dzisiejszy- uśmiechnęłam się ukazując szereg białych zębów. Gabryś splótł nasze palce i ruszył w kierunku parkingu na , którym zamiast motocyklu stało auto , a raczej Audi A8. Nic nie mówiąc wsiadłam do auta , którym kierował chłopak. 
  - Jedziemy dziś pod domki jest ciepło no i tyle jedziemy twoi rodzice już o wszystkim wiedzą- Gabryś uśmiechnął się łobuzersko 
  - No i ja muszę zawsze dowiadywać się na końcu super- powiedziałam pokazując mu język- plus do tego mam mundurek na sobie- zaczęłam marudzić chłopakowi na co tylko się uśmiechał lecz w pewnym momencie zatkał mi usta przykładając swoją dłoń do moich ust... 
Gdy zajechaliśmy pod domki stały tam 3 samochody i grupa ludzi których bardzo dobrze znałam stała tam moja Daguś z Megan oraz chłopcy Bartek , Filip(bohaterowie z rozdziału 3) i Aleks z jakaś laską. COOOO?! Aleks co on tu robi i na dodatek z tą laską? Wyszłam z samochodu i od razu przytuliłam Dagę , Megan oraz chłopców. Do Aleksa nie podeszłam ponieważ rozmawiał przez telefon. 
  - A Ty co masz na sobie? - zaśmiał się Filip 
  - Mój kochany chłopak nie dał czasu mi się przebrać- gdy to powiedziałam , każdy popatrzył się na mnie , a dla Aleksa wypadł telefon.
  - Serio jesteście razem?- zapytał Bartek z nadzieją w głosie jakby na coś liczył 
  - Tak-  odezwał się Gabriel tuląc się do moich pleców 
  - Hahaha cwelu kupujesz mi flachę!- Krzyknął Bartek w stronę Filipa...
Wszyscy siedzieliśmy obok ogniska było już grubo po dwudziestej drugiej. Chłopcy siedzieli i pili plus do tego laska Aleksa piła z nimi. Chłopak , który zwie się Aleks nie odzywał się do mnie lecz z chłopakami zachowywał się tak jak gdyby nic...

---------------------------------------------------
Przepraszam , ze nie dawałam rozdziału ale nauka zgórowała nad wszystkim :/
Zapraszam do czytania i ocenki pod rozdziałem 
Dziękuję za bardzo miłe komentarze pod wcześniejszym rozdziałem bardzo poprawiły mi one humor i dodały weny ;* 
  Do następnego !!! :)

5 komentarzy: