wtorek, 7 lipca 2015

7

,,-Hmm więc..-lekarz zaczął''
Stałam i czekałam na wiadomość od lekarza , a on ciągle grzebał coś w swoich papierach. Każda minuta trwała jak wieczność.
-Wasz przyjaciel Gabriel nie żyje- pobladłam łzy napłynęły mi do oczu. Aleks usiadł na krzesełku i zaczął płakać. Po chwili moje emocje zmieniły się w histerię, płakałam oraz uderzałam rękoma o ścianę powtarzając w myślach ,,To nie prawda nie mój Gabryś''.
Przez szybę zauważyłam jak jego ciało pakują w  czarny worek. Nie mogłam na to patrzeć wybiegłam ze szpitala. Biegłam przed siebie.
 W domu byłam po 15 minutach zaczęłam  krzyczeć , ścianę uderzałam coraz bardziej z moich kostek na rękach zaczęła lecieć krew po czym na białej ścianie zostały czerwone plamki.
Bez sił opadłam na podłogę i zaczęłam płakać.
 Cały czas płacząc poszłam do łazienki usiadłam na wannie i przejechałam palcami po moich bliznach. Miałam ochotę to zrobić obiecałam mu , że nigdy tego nie zrobię tak jak on mi , że nigdy mnie nie opuści.
Wstałam i odsunęłam jeden z kafelków byłam tam nowa.
Wzięłam ją w dłoń i obracałam w palcach.
Nie mogłam tego zrobić obiecałam Gabrysiowi.schowałam ją tam gdzie wcześniej było jej miejsce ...
Leżąc w łóżku coraz bardziej płakałam nie miałam na nic ochoty.
 Tylko na to aby on wrócił. Gdy zamknęłam oczy miałam przed nimi jego twarz ,oczy , uśmiech , a w głowię jego śmiech , głos...
~Mateusz~
Leżałem na łóżku i czekałem na wieści od Szymona czy ten chłopak Gabryś nie żyje. Bawiłem się telefonem gdy do mojego pokoju wpadł zdyszany Szymon.
-Co Ty taki zdyszany - zapytałem śmiejąc się
-Morda mam dla Ciebie bardzo ważne wieści- warknął i rzucił we mnie poduszką
- No mów- ogarnąłem się
- Ten cały Gabriel nie żyje dziś zmarł dorwali go miał wypadek.-nie mógł dokończyć
-Hah wiedziałem , że tego nie przeżyje - zaśmiałem się
-Czekaj , czekaj to nie wszytko to był przyjaciel twojej Leny i ona to teraz bardzo przeżywa widziałem jak wybiega zapłakana ze szpitala- powiedział a moje ciało zamarło, ale po chwili wiedziałem , że teraz ona będzie moja. Wstałem ubrałem koszulkę i wziąłem kluczki od mojego cuda ale Szymon zatrzymał mnie ręką
-Stój debilu to będzie podejrzane jak teraz tam pojedziesz i będziesz ją pocieszał
domyśli się , że ktoś z Twoich kumpli za tym stoi- powiedział mądrze Szymon miał racje pojadę do niej jutro. Wróciłem na łóżko...
~Lena~
Nie przespałam kolejnej nocy . Leżałam w łóżku a mój telefon nie dawał mi spokoju , ciągłe sms'y , połączenia. Nie było mnie na treningu w szkole. Ciągle myślałam o moim Gabrysiu opuszkami palców przejechałam po wardze. Przypomniało mi się gdy mnie pocałował .
Znowu łzy wybuchałam płaczem. Wzięłam swój telefon i wyskoczyła tapeta blokady a na niej cytaty ,,Spieszymy się kochać ludzi , tak szybko odchodzą''.
 Wzięłam głębszy oddech w płuca bo kolejna tapeta to ja i Gabryś. Gdy odblokowałam telefon łzy opuściły moje oczy. Weszłam na Facebooka i na profil Gabrysia  wszędzie były świeczki i długie wpisy znajomych. Ja też napisałam i wylogowałam się. Mój telefon zaczął wibrować spojrzałam na wyświetlacz ,, Meguś :*'' odebrałam
~Chuda?-wyszeptała dziewczyna z płaczem
~Taa nie daje rady wykańczam się.- powiedziałam do słuchawki a tam tylko usłyszałam gorszy płacz
~Przepraszam gdy się dowiedziałam odechciało mi się żyć - wyszeptała dziewczyna
~Nie tylko tobie myszko. Bez niego to już nie to samo- zaciskałam zęby mówiąc to
~ Datę pogrzebu wyślę Ci sms-em a teraz przepraszam muszę kończyć- dziewczyna zapłakała i się rozłączyła a ja usłyszałam trzask drzwi na dole....
-------------------------------------------------------
Witam Misie :*
O to rozdział mam  nadzieje , że wam się spodoba :)
Wena troszku mi przypisała
Czujecie te wakacje ? Bo ja nie :x

3 komentarze:

  1. Wspaniałe! Ale smutne... Szkoda, że Gabryś umarł ... Mam nadzieję, że Lena nic sobie nie zrobi.
    Czekam na next'a ;)

    http://mojeniepenosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. To jest takie , takie przykre!
    Ale i zarazem takie cudowne i piękne <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak mogłaś!
    Przez ciebie ryczę. ;'(
    Rozdział boski, ale smutny w cholere./
    Gabryś nie żyje. ;((((((
    Lena spokojnie, wyjdziesz z tego.
    buziaczki
    Ally Anne

    OdpowiedzUsuń