-Dzwonię do Pani z propozycją zagrania w naszym klubie koszykarskim.
-A to przepraszam takie propozycje trzeba kierować do mojego menadżera moge wysłać państwu numer- mówię czując ręce Gabriela na moich biodrach.
-Jeśli ma Pani na to czas to poprosimy o niego. Dziękujemy do widzenia
Rozłączam się po czym wpisuję numer menadżera w tekst wiadomości i wysłałam klubowi.
-Kto dzwonił-pyta wycięty już Gabriel
-Jakis klub chcą abym zaczęła dla nich grac- mruczę wtulajac sie w niego. Jego ręce wylądowały na moich pośladkach i lekko je ściskajac.
-Eee zakochance zbijamy do domu, bo mloda juz na najebana- Krzyczy Aleks, chwyciłam Gabriela na rękę. Chłopak zdenerwowany szedl w stronę siostry ciągnąc mnie za soba.
-Gabriel nie krzycz tylko na nią- mówię wystraszona delikatnie pocierając jego dłoń. Gdy byliśmy juz przy dziewczynie mój chłopak staną przed nią.
-Jeszcze dzis pakujesz swoje walizki i wypierdalasz do rodziców- mówi zły przez zęby...
***
Po niecałych 30 minutach byliśmy już pod domem. Kiedy kazdy rozszedl sie do pokoi ja usiadłam na łóżku i patrzyłam sie w ścianę, która stała na przeciw mnie.
-A Ty co nie spisz?- zapytał chłopak ściągając spodnie i koszulkę. Przecząco pokiwałam głową. Gabriel położył sie po za mną delikatnie ciagnąc mnie do siebie przy tym zmuszając do położenia sie na nim.
-Bo ja u Ciebie za długo mieszkam- mówię smutno leżąc i patrząc w sufit.
-Co niby dlaczego?
-No, bo nie mogę siedzieć u Ciebie dlugo i żyć z Twoich pieniędzy
-Głupoty gadasz kochanie. A gdyby nawet to gdzie Ty pójdziesz?
-Do babci albo do internatu- odpowiadam mu obojętnie
-Dobra nie mysl o tym tylko chodź spac- caluje mnie w skron i zamyka oczy...
***
Następnego dnia rano zbudzil mnie dzwonek telefonu. Zerwalam się i z zamkniętymi oczami poszukiwałam go.
-Pod łóżkiem- mruknął zasypany chłopak wtulajac się w poduszkę. Sięgnęłam ręką pod łóżko i znalazłam zgubę.
-Tak słucham-powiedziałam odbierając telefon
-Lena juz myślałem, że nigdy nie odbierzesz- mówił mój menadżer
-No co sie stalo Remek ze dzwonisz o 8 rano
-Mam dla Ciebie świetna wiadomość- Mówił również zaspanym głosem w tym czasie dłoń Gabrysia wjechała pod moją koszulkę. Odwróciłam się do niego przodem nadal słuchając menadżera. Wyciągnęłam jego dłoń spod mojej koszulki i wstałam z łóżka wychodząc na balkon i opierając sie o balustrade.
-Możesz powtórzyć jeszcze raz?-mówię nieśmiało
-Jasne -zaśmiał się- Dzwonili do mnie z klubu koszykarskiego dziś z rana i pytali sie czy zgodzisz sie z nimi współpracować
-Ale na czym miała by polegać ta współpraca?
-No bys powróciła do treningów
-Bym musiała sie zastanawiać- mrucze- chyba nie jestem w formie.
-No dobra zastanów się i czekam na odpowiedź do jutra.
Rozlaczylam sie i wróciłam zmarznięta do pokoju. Spojrzałam na łóżko, Gabriel spał w najlepsze więc spokojnie ruszyłam w stronę łazienki wyciągając z szafy bieliznę i ciuchy. Wchodząc do łazienki zamknęłam drzwi na zamek przy tym sprawdzając dwa razy czy sa zamknięte. Rozebrałam sie do naga i wlałam gorącej wody do wanny dodając olejek lawednowy...
Leżałam w wannie wyśląc nad propozycją Remka. Moze pora znów zacząć grać i stać się tą najlepszą. Zanurzyłam sie pod wode mocząc włosy. Po czym nałożyłam na włosy i delikatnie zaczęłam je myć gdy nagle ktos zaczął walić w drzwi.
-Czego!?-Krzyknęłam przyciszajac muzykę
-Długo jeszcze bedziesz sie myć?- usłyszałam zachrypniety głos mojego chłopaka.
-No już zaraz wychodzę tylko włosy spłucze- mówiąc odkręciłam prysznic i szybko spłukałam włosy...
Juz ubrana i pomalowana zeszlam na gdzie wszyscy siedzieli przy stole po cichu zajelam miejsce.
-Musimy teraz poważnie pogadać-zaczął Aleks
-No więc o co chodzi?- powiedziala Tosia
- Stój chce wam ja wam najpierw cos powiedzieć sie wyprowadzam bo dostałam propozycje gry w klubie koszykarskim -uśmiechnęła sie blado lecz szeroko. Spojrzałam sie na Gabriela stal nic nie mówiąc był oszolomiony.
-Lena-wysyczal przez zęby- musimy pogadać na osobnosci
Wstałam od stołu i powoli zmierzalam na chłopakiem. Coś czułam, że czekała mnie długa i niemiła rozmowa...
-------------------------------------
Buuuu!!!
Wielki powrót.A tak na prawdę przez ten okres co nie było rozdziału męczył mnie okropny brak weny. Każdego dnia starałam sie coś napisać lecz wychodziło z tego wielkie nic. Bardzo dziękuję za tą ogromną ilość komentarzy pod ostatnim rozdziałem :) mam nadzieję, że rozdział wam sie spodoba :)
Buziaki do następnego :*
niedziela, 3 kwietnia 2016
28
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Mega ekstra super buuuuum!!! Tęskniłam za twoją weną i cieszę się że wróciła 😀 mam również nadzieję że cię szybko nie opuści i niedługo będzie kolejny rozdział! Weny i do nexta 😘
OdpowiedzUsuńHejcia bombowy rozdział czekam na nexta ❤
OdpowiedzUsuńMega rozdział ale fajnie by było jakby znowu pojawił się Wontek Miłości do Bartka ❤ bo w końcu Lenka tyle cierpi przez Gabriela. Życzę weny weny i weny ������
OdpowiedzUsuńNexxt
OdpowiedzUsuńSupi! Dalej! :3
OdpowiedzUsuńDo następnego!!!! ������
OdpowiedzUsuńDalej!
OdpowiedzUsuńEee... Dalej :)
OdpowiedzUsuńHmmmmm... KIEDY NEXT XD ��
OdpowiedzUsuńNapisz ostatni kończący rozdział!!! Kończ już to
OdpowiedzUsuńMyślę że zamiast wielkiego powrotu jest nagle wielkie zaginięcie !!! Dum Dum Dum ! kiedy next już nie mogę myśleć o niczym innym napisz że coś w końcu !
OdpowiedzUsuńBosze Kobieto �� kiedy coś napiszesz tęsknię już za twoimi dziełami ;) czekam już nie cierpliwie na nexta �� byle był szybko ��
OdpowiedzUsuń