sobota, 23 maja 2015

1


Siedziałam słuchając muzyki przed meczem. Na ramię naciągnęłam opaskę kapitana. Gdy spojrzałam na nią poczułam dumę a za razem bardzo duży obowiązek.
Z rozmyśleń wyrwał mnie trener, który wszedł do szatni. Ściągnęłam słuchawki i położyłam je na ławkę.
-Dziewczyny to jest najważniejszy mecz w tej fazie macie go wygrać. Gramy to co zwykle.Więc  do roboty - pogadał i wyszedł poprawiłam swoje buty KD VII.
- Dawać laski szybciej rozgrzewka ! - krzyknęłam wychodząc z szatni. Po chwili wyszły za mną dziewczyny.
Nasze przeciwniczki prowadziły rozgrzewkę. Oblukalam wszystkie po kolei. Jak zwykle przypadnie mi krycie Rudej.
Rudowłosa dziewczyna grająca z numerem 18. Rozgrzewka jak zwykle zaczynamy od pracy z piłą.
-Lewa strona !!- krzyknęłam aby przekrzyczeć muzykę ...
W końcu przyszedł czas na rozciąganie
- 4 razy do linii środkowej !! - krzyknęłam klasnełam i wszytkie pobiegły do lini.
-Piłaaaaaaaa !!!!!- zaczęłyśmy krzyczeć. Nie wiem czemu to służy , ale to jest już zwyczaj i tak az 4 razy. Po tym ustałyśmy w kołko
-Stepuj ! - po raz kolejny krzyknęłam a ze mną moja dobra koleżanka Dagmara ...
Po skończonej rozgrzewce sędzia pokazał ostanie 3 minuty do meczu.
Każda rzuciła po osobistym. I usiadłam na ławce rezerwowych. Czekając na wskazówki trenera.
- Mecz jest do wygrania. Ruda i Byk dwie groźnie zawodniczki. Mają nie dostać piłki. Więc tak wychodzą Klara , Monika , Seja , Gosia -wskazał na mnie - Chuda 
Wstałam z ławki rezerwowych i poszłam przywitać sie z sędziami oraz trenerem przeciwnej drużyny...
Kolejny przechwyt delikatna powłoka piłki wpadła w moje ręce. Rozejrzałam sie do przodu nikogo nie bylo mam 15 sekund do końca meczu. Jak najszybciej piłkę przeniosłam w koziął.
Trumna byla cała zajęta zostało mi rzucać za 3.
To jest moj słaby punkt. Raz się zyje. Rzuciłam. W oddali słyszałam głos trenera jak się na mnie wydziera. Piłka kręciła się w obręczy w końcu wpadła do srodka.
Dźwięk tablicy rozbrzmiewał po sali oznaka koniec meczu.
Wygrałyś !! Dziewczyny rzuciły sie na mnie. Ustaliliśmy się w rzędzie aby sobie po dziękować ...
Wróciłam do swojego domu w którym mieszkam sama mam tylko siebie i kosza .
Zapaliłam lampy weszłam Rzuciłam torbę na podłogę i poszłam do kuchni otworzyłam lodówkę , która świeciła pustkami .
-Ehh jak zwykle - mruknełam zamykając lodówkę usiadłam na blacie .
Muszę iść do sklepu. Ale najpierw prysznic.
Poszłam do łazienki rozebrałam się do naga i weszłam pod prysznic. Chwyciłam swój płyn o zapachu mango i umyłam sie.
Wychodząc z prysznica wytarłam się dokładnie. W samym ręczniku poszłam do swojego pokoju. Wyciągnęłam biale trampki , czarne rurki z wysokim stanem i czerwoną koszule w kartę.
Ubrałam to rozczesałam swoje blond włosy i puściłam je luźno.
Zbarałam telefon i portfel. Zamknęłam dokładnie dom i poszłam spacerkiem do Tesco.
Wzięłam wózek i zaczęłam chodzić po sklepie. Do mojego koszyka wpadały na samym początku owoce i warzywa. Potem ruszyłam na nabiał , mięso. No cóż ja też mam słabość do słodyczy wzięłam 3 paczki żelek.
I zadowolona poszłam do kasy... Gdy zapłaciłam chwyciłam 2 reklamówki i ruszyłam w stronę w domu. Czułam na sobie czyjść wzrok. Przyśpieszyłam trochę. Gdy miałam przechodzić przez pasy zatrzymał się przed mna czarny samochód.
A drzwi się otworzyły siedział tam  przystojny chłopak.
-Co taka ślicznotka jak ty robi sama. I na dodatek z zakupami ? - zapytał się ze łobuzerskim uśmiechem.
- To napewno nie twoja sprawa dupka - powiedziałam.
- Jaka pyskata Lubie  takie - zaśmiał się.
-Spadaj - burknęłam.
- Nie. Wsiądziesz teraz do tego samochodu i Ciebie odwiozę do domu - to był raczej rozkaz niż pytanie.
- Nie chyba Ciebie do końca glowa boli - prychnelam. I ominęła auto. Na szczęście byłam zaraz w domu.
Rozpakowałam zakupy i poszłam do swojego pokoju. Przez tego dupka odechciało mi się jeść. Po pokoju chodziłam w czarnej koronkowej bieliźnie gdy dostałam sms-a ...

- ----------------------
Oto 1 rozdział nowego opowiadnia !
Czekam na komentarze i opinie w nich :)
Mam nadzieje ,że wam sie spodoba :)

1 komentarz: